close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej

     

  • AKTUALNOŚCI

  • 13 lutego 2019

    Spotkanie, w którym udział weźmie ponad 60 państw oraz przedstawiciele Unii Europejskiej i NATO, ma wymiar historyczny, pokazuje bowiem naszą determinację i wspólnotę celów – piszą ministrowie spraw zagranicznych Polski i USA, Jacek Czaputowicz i Mike Pompeo.

    W Polsce znów jest głośno o Solidarności, choć nie w znaczeniu, jakie mogłoby się w pierwszej chwili nasuwać na myśl. Idea, od której nazwę wziął antykomunistyczny ruch lat osiemdziesiątych, to dziś wyznacznik silnego partnerstwa łączącego Polskę i Stany Zjednoczone. I to właśnie o solidarność wszystkich krajów zwracamy się w tym tygodniu w Warszawie podczas organizowanego wspólnie spotkania ministerialnego poświęconego budowaniu pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Naszym celem jest umacnianie partnerskich stosunków oraz realizowanie wspólnych założeń w dziedzinie bezpieczeństwa w regionie dotkniętym konfliktem.

     

    Spotkanie to, w którym udział weźmie ponad 60 państw oraz przedstawiciele Unii Europejskiej i NATO, ma wymiar historyczny, pokazuje bowiem naszą determinację i wspólnotę celów. Omówimy problem przemocy i braku stabilizacji w Syrii i Jemenie oraz działania mające na celu zawarcie umowy pokojowej między Izraelem i Palestyńczykami. Kolejne sesje skupią sią na zagadnieniach proliferacji broni rakietowej, bezpieczeństwa energetycznego, zagrożeń cybernetycznych oraz pomocy humanitarnej.

     

    Naszym zasadniczym celem jest wysłuchanie uwag każdego państwa, wyrażonych w swobodnej i szczerej atmosferze, na temat możliwych sposobów wypracowania postępu w tych dziedzinach, a także coś jeszcze. Jak doskonale wiedzą nasi koledzy ministrowie spraw zagranicznych z innych krajów, spotkania wielostronne często sprowadzają się do wygłaszania pro forma wcześniej przygotowanych oświadczeń. Ale nie tym razem. Mamy nadzieję, że autentyczny dialog zainicjuje autentyczne działania.

     

    Oczekujemy, że każde państwo wyrazi poglądy odzwierciedlające jego własne interesy. Brak porozumienia w jednej dziedzinie nie może wykluczać porozumienia w innych. W przeszłości nasze dwa kraje różniły się na przykład w ocenie porozumienia nuklearnego z Iranem. Pomimo zasadniczych rozbieżności zdań stosunki polsko-amerykańskie są bardzo dobre. Współpraca ta stanowi wzór, do którego – mamy nadzieję – odniosą się wszystkie państwa uczestniczące w spotkaniu. Wypracowanie konsensusu w wielu kwestiach (a być może w większości z nich) jest zdecydowanie możliwe.

     

    Mamy już przykład szeroko zakrojonego współdziałania na rzecz bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. W minionym tygodniu 79 partnerów Globalnej Koalicji do Walki z Daesh spotkało się w Waszyngtonie. Nasze nadzwyczajne starania, których efektem jest niemal całkowite pokonanie kalifatu Daesh, pokazują dobitnie, jak wiele mogą wspólnie osiągnąć narody kierujące się dobrą wolą. Francja i Wielka Brytania przeprowadziły ataki z powietrza, Jordania i Turcja przyjęły syryjskich uchodźców, państwa Zatoki Perskiej wniosły zaś istotny wkład w działania stabilizacyjne. Każdy naród odegrał pewną rolę, naszym wspólnymi wysiłkami udało się natomiast praktycznie unicestwić kalifat i umożliwić osobom wysiedlonym powrót do ich domów.

     

    Wysiłki te wraz z inspirującą historią współpracy między naszym narodami służą nam jako drogowskaz. Stosunki dyplomatyczne między Polską i Stanami Zjednoczonymi zostały formalnie nawiązane dokładnie sto lat temu, gdy pewien amerykański dyplomata, Hugh Gibson, otworzył prowizoryczną amerykańską ambasadę w Hotelu Bristol. Znacznie wcześniej Tadeusz Kościuszko, którego Thomas Jefferson określił mianem najczystszego syna wolności, jakiego znałem, wziął udział w projektowaniu fortyfikacji – m.in. w West Point – podczas wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Kazimierz Pułaski, jeden z rodaków Kościuszki i ojciec amerykańskiej kawalerii, ocalił z kolei życie Jerzemu Waszyngtonowi podczas bitwy nad Brandywine. 

     

    Polska i Stany Zjednoczone pragną dorównać przykładom, które pozostawiła nam historia. Wymagają tego czasy, w jakich żyjemy. Przemawiając w Warszawie przed dwoma laty, prezydent Trump podkreślił, że zapewnienie bezpieczeństwa na świecie to nie tylko kwestia pieniędzy, lecz także kwestia woli. Jak wskazują te słowa, najlepszą metodą osiągnięcia pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest wysiłek każdego państwa. Jednocząc państwa w tym celu, mobilizujemy jednocześnie świat do okazania nowej solidarności.

     

    Źródło: rp.pl, „Jacek Czaputowicz i Mike Pompeo: Nowa Solidarność"

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: